pasja gotowania
czwartek, 31 stycznia 2013

Pierwsze skojarzenie jakie nachodzi mnie gdy myślę o kuchni marokańskiej to tagine. Dla tych z Was którzy, nie wiedzą co kryje się pod tym tajemniczo brzmiącym słowem, spieszę z wyjaśnieniami. Otóż, tagine (czyt. tadżin) to tradycyjne, berberyjskie, gliniane naczynie w którym to gotowane są potrawy głównie mięsne wraz z warzywami. Potrawy te gotowane są w niskiej temperaturze dzięki czemu wydobywa się z nich charakterystyczny smak i aromat. Ja niestety w swojej kuchni nie posiadam tego cuda. Jednak potrawa, którą dzisiaj chciałabym Wam zaproponować zachowuje smak i aromat Maroka, bez konieczności użycia tradycyjnego tagine.

niedziela, 27 stycznia 2013

Słowo pasticcio wywodzi się z języka włoskiego i oznacza ono bałagan. I wcale nie dziwi mnie, że ktoś nazwał w ten sposób tę potrawę. Kiedy opowiadałam o niej przyjaciółce, zastanawiała się w jaki sposób można zjeść połączenie ryby z mięsem:) Mnie też to nie przekonywało, ale przecież wszystkiego należy w życiu spróbować. Szukając w internecie historii tej potrawy, niestety nie znalazłam nic. Więc, możemy jedynie domniemywać okoliczności w jakich Pasticcio powstało i czym kierował się jej twórca. Efekt końcowy - powalający (w pozytywnym sensie, oczywiście). Przekonajcie się zresztą sami:)

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Za oknem zima pełną parą i nawet przez chwilę nie chce odpuścić. Myślę, że to dobra pora na przygotowanie czegoś pożywnego, prostego i zarazem szybkiego tak byśmy, po powrocie do domu z pracy, zmarznięci nie musieli zastanawiać się co przygotować na obiad. Potrawa ta wprowadzi ciepły powiew do naszego zimowego menu, a boczek do niej dodany zapewni nam potrzebną w tym okresie energię. Zielony brokuł "śmiejący się" do nas, cudowną zielenią z talerza, napełni nas optymizmem, że już jesteśmy bliżej niż dalej, do upragnionej wiosny i ciepełka jakie daje nam słoneczko:)

niedziela, 13 stycznia 2013

Pierwsze wzmianki na temat Chili con carne pochodzą z roku 1519. Podobnież składniki oraz sposób przygotowania potrawy zostały spisane w książce Bernala Diaza del Castillo, który był jednym z kapitanów, znanego wszystkim ze straszliwych podbojów Azteców, Hernana Corteza. Legenda głosi, że byli oni tak pewni swojego zwycięstwa, że jeszcze przed bitwą przygotowali w kotłach pomidory, chilli, oraz sól, a ostatni składnik czyli mięso, uzupełniony został już po bitwie. Były to ciała poległych. No cóż, na pierwszy rzut oka historia potrawy nie brzmi apetycznie. Na szczęście żyjemy w czasach gdzie kanibalizm nam nie grozi, a my możemy rozkoszować się przepysznym smakiem potrawy spożądzonej ze składników wyłącznie zakupionych w sklepie:)

wtorek, 01 stycznia 2013

Na samym początku chciałabym złożyć wszystkim Wam życzenia noworoczne. Życzę Wam by nic już nigdy nie przywarło do patelni a tym bardziej się nie spaliło, ostrych noży przez cały rok, masy pomysłów na wymyślne potrawy, spełnienia marzeń nie tylko tych związanych z profesją gotowania:) Wszystkiego dobrego!
W ten szczególny dzień - bo pierwszy w 2013 roku - chciałabym polecić Wam potrawę która, na pierwszy rzut oka może wydawać się zbyt wykwintna, jednak, o czym sami się przekonacie jest ona niezwykle prosta w przygotowaniu. Myślę, że jest to idealna propozycja na Noworoczny obiad. Oczywiście pomijam tych, którzy w poprzednią noc oddawali się sylwestrowemu szaleństwu, gdyż oni z pewnością odsypiają tę noc.;)

Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Durszlak.pl

stat4u
kontakt