pasja gotowania
niedziela, 28 października 2012

Gdy spróbowałem, pierwszy raz w życiu, indyjską potrawę, poraziła mnie niezwykła różnorodność smaków i aromatów. Kiedy po raz pierwszy starałem się ją przyrządzić w zaciszu własnej kuchni, efekt był powalający. Zapach zmieszanych przypraw, podsmażanych z cebulą jest tak intensywny, że nawet najlepiej dobrane słowa nie są w stanie tego opisać. Ja nawet nie będę się starał, bo tak czy siak efekt będzie marny:) To po prostu trzeba poczuć samemu. Uwielbiam to! Przygotowywanie indyjskich potraw to sama przyjemność:)

piątek, 26 października 2012

Piękną mamy zimę tej jesieni, aż ciśnie się na usta wyglądając przez okno. Prognozy pogody o dziwo trafione, choć ja z zasady podchodzę do nich lekko sceptycznie. No cóż z pierwszym śniegiem zgasła iskierka nadziei jaka jeszcze tliła się, że a nóż, widelec będzie jeszcze ciepło. A więc nadeszła pora przeprosić zimowe kurtki i buty, zakopane głęboko w szafie. Wyciągamy książki w których coś pisze o domowych sposobach walki z katarem i ściśle się do nich stosujemy. A wieczorami, ku lepszej zdrowotności, jak przykazali dziadowie, kieliszeczek zawczasu przygotowanej, domowej naleweczki.

czwartek, 25 października 2012

Czy wiedzieliście, że wielkie, starożytne cywilizacje Egiptu, Grecji i Rzymu wzrosły na ziarnach soczewicy? Soczewica była w owych czasach podstawowym składnikiem spożywanym przez tamtejszą ludność. Na ziemiach polskich znana była już w czasie neolitu. Niestety chyba zabrakło nam szczęścia, prócz samych ziaren, spoglądając wstecz w historię:) Ale może pewne sprawy lepiej przemilczeć, i skupić się na samej potrawie, którą chcę wam dzisiaj zaprezentować. Jako że nadszedł czas pożywnych zup, które pomagają nam przetrwać chłodne dni, polecam właśnie tę zupę. Muszę zaznaczyć, że wbrew powszechnej opinii, iż wszystkie potrawy spożywane w okresie jesienno-zimowym, są sycące (czyt. tuczące) to jednak muszę Was zdziwić. Panie i Panowie zupa z soczewicy pomaga przy odchudzaniu ;]

środa, 24 października 2012

Słuchając prognoz pogody na nadchodzące dni, człowieka aż ciarki przechodzą... Śnieg, śnieg z deszczem - jednym słowem: ZIMNO... Najlepszym sposobem na poradzenie sobie z jesiennymi wieczorami jest kieliszeczek jakiejś dobrej nalewki. Dzisiaj chciałbym zaproponować Wam przepis na najpyszniejszą nalewkę jaką w życiu piłem. Wprawdzie nie będzie wam dane zakosztować jej jeszcze w tym roku, jednak na przyszłą jesień będzie jak znalazł. Z nalewkami jest zawsze trochę zabawy - odcedzanie, mieszanie, odcedzanie, a wszystko to rozciągnięte na przestrzeni kilku tygodni. Zapewniam Was, że warto poświęcić trochę czasu na zrobienie jej, ponieważ późniejsza przyjemność z wypicia kieliszeczka, gdy wiatr hula za oknami, jest murowana ;)

niedziela, 21 października 2012

Czy zastanawiacie się czasami z jakiej części świata pochodzi potrawa, którą przyrządzicie? Ja robię to za każdym razem:) Tak również było w przypadku dzisiejszego przepisu. I myślę sobie, że można byłoby pokusić się wręcz o stwierdzenie, iż zawdzięczamy go po części Krzysztofowi Kolumbowi. To dzięki niemu znamy smak fasolki, którą sprowadził do Europy z Ameryki Środkowej. Dzisiaj mamy to szczęście, że istnieją nieograniczone możliwości łączenia smaków i produktów z różnych - czasem niedostępnych dla zwykłego śmiertelnika - części świata. I nie musimy już liczyć tylko na Kolumba by zakosztować meksykańskiej fasolki, wystarczy udać się do sklepu za rogiem...



 
1 , 2
Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Durszlak.pl

stat4u
kontakt